Dlaczego nie etat?

Spytałam 40 przedsiębiorców do trzydziestki, dlaczego pogardzili etatami i założyli firmę.

Bo chcieli dowiedzieć się, ile są warci.

- Bo żeby iść na etat, to trzeba mieć jaja: pobudki o szóstej rano, harowanie dla kogoś i nadzieja, że na starość utrzyma cię ZUS. Wolne żarty!

Bo już w przedszkolu nie mówili: będę strażakiem, ale: będę biznesmenem.

Bo nie cierpią, gdy się nimi dyryguje.

Bo pracują, kiedy chcą (czyli prawie non stop).

- Bo na etacie tracisz czas: żeby być kimś, musisz się zasiedzieć na kilka lat i dopiero jak masz staż, masz głos.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej