Ma pan długi?

- Pewnie dzięki solidnemu przedwojennemu poznańskiemu wychowaniu jestem fatalnym klientem dla banków. Spłacam bowiem regularnie to, co mam na karcie kredytowej, a jedynym długiem, który zaciągnąłem w życiu, 40 lat temu, był kredyt na dom. Spłaciłem go w ciągu 20 lat. Wtedy dawali pożyczkę hipoteczną tylko do emerytury, potem wszystko się do góry nogami wywróciło!

Ciągle pana kuszą?

- Całkiem ostatnio się skończyło, ale ileśmy tej makulatury się nawyrzucali. Dzień w dzień.
Pozostało 98% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej