Nieprawda, że wszyscy Szwedzi chodzą na urlopy tacierzyńskie. Większość siedzi z dziećmi zaledwie przez dwa miesiące. A prawdziwy tacierzyński liczy się dopiero od trzech w górę.

Nieprawda, że wszyscy pracodawcy są tymi urlopami zachwyceni. Szef Pellego Lerina, właściciel czteroosobowej firmy, na wieść, że Pellego nie będzie w pracy przez 11 miesięcy, zacisnął zęby i rzucił sucho: OK.

Nie jest prawdą, że Szwedzi siedzą z dziećmi w domu, bo to im się bardziej opłaca. Szwedki ciągle zarabiają mniej od Szwedów.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej