Cztery kobiety i ośmiu mężczyzn. Doradcy polityczni Kazimierza Marcinkiewicza jadą na tym samym wózku co premier. Jak szef poda się do dymisji, odejdą razem z nim. "Bez obaw, poradzimy sobie" - zapewniają. Bardziej od utraty pracy boją się utraty twarzy. "Wicepremier Lepper? To jakiś żart!" - mówią z niedowierzaniem.

Teczkowy

Telefon i teczkę premiera nosi jego doradca i osobisty asystent Michał Wiórkiewicz. Ma 26 lat, wygląda na 18.

- Pełnię osobistą służbę przy premierze. Jestem kwadrans przed nim, wychodzę zawsze po nim.
Pozostało 97% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej