Gloria Cline 24 października 1999 r. o godz. 12.02 natknęła się w Internecie na stronę Curtisa Russela. Gloria była redaktorką w magazynie "Wired" i szukała współpracowników do nowego projektu. Curtis był programistą. Na swojej internetowej stronie prowadził pamiętnik.

Pamiętnik zachwycił Glorię. Wieczorem opowiedziała o nim mężowi. Dała mu go do przeczytania. Następnego dnia ponownie poszukała w Internecie zwierzeń Curtisa. Zaczęła prowadzić w Internecie swój pamiętnik. Dzień po dniu i minuta po minucie opisywała swoją fascynację nieznanym mężczyzną, a właściwie jego dziennikiem. Dlatego nawet dziś, po dwóch latach, wiemy, że dokładnie 14 listopada 1999 r. o 13.56 zaczęła sobie zdawać sprawę, że to coś więcej niż przelotna znajomość.

- Byliśmy z mężem pięć lat po ślubie, zdecydowaliśmy się na dziecko, ale to było jak rażenie piorunem - napisała Gloria 13 kwietnia 2000 r. o godzinie 17.47.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej