Posłuchaj wersji audio


Niebieski chłopiec

6.30 rano. Niebieski chłopiec leży na wznak. 12 w pionie, 9 w poziomie - pustaki w murze policzył już setki razy. Pierwsze, co widzi co rano, to te gołe ściany. Wystaje z nich kilka gwoździ, na których suszą się pogniecione ubrania. Pod jego materacem jest goły beton, obok stoi lodówka, na której matka chowa przed nim cukier. - Chodzi jak zmęczony, sapiący człowiek, ciekawe, kiedy padnie - zastanawia się 12-latek z włosami w kolorze węgla.

Chłopiec nienawidzi słońca i deszczu, bo w suficie są cztery dziury. Latem grzeje przez nie słońce, a zimą leje się deszcz....
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.