Mamy różne nazwy - pesymiści, ponuracy, czarnowidze, narzekacze, krytykanci. Zwykle te słowa słyszymy od otoczenia, które chce nam w ten sposób zamknąć usta. Mówią: "Nie siej tu defetyzmu, myśl pozytywnie, narzekaniem niczego nie zmienisz".

Tak jakby samym optymizmem można było coś zmienić! Dominująca ideologia "myślenia pozytywnego" codziennie wciska nam propagandowe hasełka, że gdy uwierzymy w siebie, to odniesiemy sukces (i tak dalej).

W popularnonaukowym serwisie BBC przeczytałem niedawno a artykuł Zarii Gorvett o zaletach zrzędzenia, marudzenia, pesymizmu i awanturnictw.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej