- Trzy wróżki w Polsce przepowiedziały mi, że będę miał dwóch synów. Uśmiałem się wtedy. Przypomniało mi się to po latach, gdy szliśmy z Jackiem na pierwsze spotkanie z chłopcami - opowiada Andrzej.

Zatrzymali się w hotelu w Londynie, 20 minut spacerem od domu rodziny zastępczej Brandona i Adama. I było to najdłuższe 20 minut w ich życiu.

Andrzej: - Pod samym domem nerwy były już ogromne. W oknie widziałem malutkiego Brandona. Wyglądał nas.

Jacek: - Adam, kiedy tylko weszliśmy, schował się do swojego pokoju. Więc powiedziałem do niego: "To teraz pobawimy się w chowanego".

Ten tekst i 18 innych opowieści znajdziesz w specjalnym wydaniu 'Dużego Formatu' - 'DF. Magazyn...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.