Za pięć szósta rano niebieski woła: - Kontrolujcie wszystkie detale!

- Pracuj bezpiecznie! Yosh! Yosh! - odpowiadają szarzy. Yosh to po japońsku mniej więcej: "Zróbmy to". Szary K. wymawia to dokładnie: Y-o-sh! N. z działu obok kiedyś nie wymówił i niebieski spytał: - Czemu nie zayoshowałeś?

- Yoshowałem!

- Niewyraźnie!

I wypisał na niego notatkę służbową. K. pracuje w fabryce wystarczająco długo, by wiedzieć, że niebieskim lepiej się nie stawiać.

Praca tymczasowa. Niewolnicy do wynajęcia



Wyzwanie: Tworzymy długoterminową wizję

Napisali do mnie pracownicy fabryki Toyoty z Wałbrzycha -...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.