Pamiętają, że PO latami miała ich sprawy gdzieś, środowiska twórcze na przykład. Gdybyście z artystami rozmawiali, zamiast ich odpychać, usłyszelibyście na temat Hanny Gronkiewicz-Waltz bardziej soczyste kawałki niż na waszych miesięcznicach.

Lud KOD-owski - wbrew temu, co sądzicie - nie za bardzo kocha też Petru, nie wierzy w pomysły obniżania podatków i inne neoliberalne bajki, bo klasa średnia zaczyna rozumieć, że nie jest w jej interesie "tanie państwo", sprywatyzowane szpitale i niedofinansowane szkolnictwo.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej