Jarosławowi Kaczyńskiemu powinno się codziennie do śniadania puszczać występy Donalda Trumpa. "NATO kosztuje nas majątek". "Wycofanie amerykańskich żołnierzy z Europy zaoszczędziłoby nam miliony dolarów". "Z Putinem bym się dogadał i robił interesy". To naprawdę nie jest dobry czas, żeby rozdawać kuksańce, szefa Parlamentu Europejskiego nazywać nieukiem, wiceszefa Komisji Europejskiej - "urzędniczyną" i pouczać Niemców, że mają siedzieć cicho, bo dziadek ministra Ziobry był w AK.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej