Brednia goni brednię. Prawicowe mnie już nie dziwią ani nie martwią, ale obóz anty-PiS też niestety zaczyna bredzić. "Pęknięcie opony to mistyfikacja na zlecenie Kaczyńskiego, on chce rozhuśtać nastroje na wiosnę" - tłumaczy mi znajomy lekarz. Takie sugestie wyczytał w tweetach pewnego dziennikarza i uznał za prawdopodobne. Ktoś inny całkiem serio przekonuje, że sprawa Wałęsy "Bolka" została ukartowana przez prawicę, a Kiszczakową do IPN wysłał "znany polityk PiS". Brednia miała niestety wsparcie w poważnych mediach - kilku publicystów sugerowało taki spisek na zasadzie "nie można tego wykluczyć" oraz "zobaczcie, komu to służy".
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej