To ile pan ma hektarów?

- Ponad 300 ha. Jestem współwłaścicielem.

O, to już pan tego nie sprzeda.

- No, nie sprzedamy. Zgodnie z nową ustawą o ziemi, która miała zabezpieczyć nas przed wykupem gruntów rolnych przez cudzoziemców, nikt nie będzie mógł kupić ponad 300 ha. I nawet prezes Agencji Nieruchomości Rolnych, choć dostaje w tej ustawie ogromne uprawnienia, nie będzie mógł pozwolić na taki zakup, bo to będzie sprzeczne z prawem.

Zakup od Agencji Nieruchomości Rolnych czy prywatnie?

- W ogóle. Nasze gospodarstwo będzie nie do sprzedania.

A gdyby pan podzielił na mniejsze kawałki?

- Nie zawsze da się tak prosto podzielić. Moje gospodarstwo to łąki, pola uprawne, lasy, wszystko poprzeplatane. To kiedyś był PGR i wszystkie budynki gospodarcze są w jednym miejscu. My akurat nie mamy zwierząt, ale ktoś inny ma np. krowy mleczne, a do ich utrzymania potrzebuje odpowiedniego areału pastwisk, łąk, pól i bazy.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej