Jesteśmy na wojnie. A na wojnie każdy, kto wyłamuje się ze zwartych szeregów własnego obozu, traktowany jest jak dezerter, łamistrajk, kapuś. "Czy już podlizałeś się dziś Kaczyńskiemu" - pyta mnie w odręcznym liście ktoś podpisujący się "Wierny czytelnik Gazety Wyborczej" oraz "Prawdziwy Demokrata". Nie spodobały mu się w jakimś moim wywiadzie pytania krytyczne dotyczące III RP.

Na manifestacje KOD nie przychodzi Partia Razem - oficjalnie, bo prywatnie działacze tam są.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej