Gdańsk - Warszawa

Witamy w ten dzień cudów. Proponujemy pani w tej nowej Polsce podróż w kabinie maszynisty - maszynista i dwóch konduktorów zapraszają do szynobusu.

- Panowie cieszą się, że PiS wygrał? - jestem przekonana, że dobry humor kolejarzy wziął się z wyniku wyborów.

- Już to raz przerabialiśmy - odpowiada konduktor. - Jesteśmy za tymi, co zrujnowali Polskę.

W Gdańsku-Wrzeszczu przesiadam się do pociągu "Pobrzeże". W warsie dwóch chłopaków półleżąc przesuwa palcem po ekranie komórek, szatynka około czterdziestki czyta norweski kryminał, starszy pan opowiada koledze, że zachorował mu gołąb. O wyborach ani słowa.

Para emerytów z Lęborka siedzi ciasno przy sobie, oboje siwowłosi, w eleganckich beżach i brązach. Są 57 lat po ślubie, mieszkają w dwupokojowym zakładowym mieszkaniu, ostatnio podnieśli im czynsz o 100 zł, ale emerytur nie. Jadą odwiedzić siostrzenicę i groby, za tydzień będzie za dużo ludzi.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej