Jadę do Konina poznać "bohaterkę młodych naukowców". Tak się o niej mówi. Mówią też, że popełniła samobójstwo naukowe.

Powodzenia, w imieniu wielu

Dziewczyna w kolorowej chustce na głowie, zamiast brwi ma narysowane gałązki.

Dr Miłosława Stępień, anglistka i afrykanistka, po doktoracie na Uniwersytecie Warszawskim. "Proszę mówić mi Miłka" - napisała w mailu.

Rozmawiamy i nasłuchujemy, bo na piętrze śpi córka, 8-miesięczna Maja.

- No tak mówią: że zaszkodziłam sobie w kręgach uniwersyteckich i że już mnie nie zatrudnią.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej