Jeśli za rok będzie polska zimowa wyprawa na K2, z czyją flagą będziesz wchodził na szczyt? Polską czy rosyjską?

- Mam dwa ramiona, to i dwie flagi się zmieszczą.

Właśnie dostałeś polskie obywatelstwo. Dlaczego chciałeś być Polakiem?

- Mamy podobną ideę alpinizmu, przekonałem się o tym już zimą 2002/2003 roku na K2. W was jest energia. Gdy w Kazachstanie odbywają się targi, np. budowlane, to tylko przedstawiciele polskiego konsulatu na nie przyjeżdżają. Są firmy z Włoch czy Francji, ale ich urzędników tam nie ma. A Polacy na takich targach opowiadają o swojej kulturze, przyrodzie. Tak jak przyjeżdżając do Kazachstanu w latach 90., czułem energię płynącą od tych ludzi, tak teraz czuję ją w Polsce. Kiedy załatwiałem wizę do Niemiec, wszystko przebiegało automatycznie. A w polskim konsulacie w Ałma-Acie konsul Wiesław Osuchowski zaprosił mnie na koncert, mogłem przyjść z rodziną i znajomymi, dostałem pamiątkową srebrną monetę z okazji 150. urodzin Fryderyka Chopina. Konsula poznałem, kiedy zaginęło dwóch Polaków na Chan Tengri i prosił mnie o pomoc w poszukiwaniach. To było już po zimowej wyprawie na K2, na którą pojechałem w 2002 roku z Polakami. Polacy nie raz zwracali się do mnie z taką prośbą. A z konsulem się zaprzyjaźniliśmy.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej