Dom rodziny Palikotów na Starym Rynku w Lublinie - trzynastowieczna kamienica z widokiem na miasto. Palikot na luzie, w koszuli, eleganckich, choć sportowych spodniach. Zasmucony, wyciszony. Po domu biegają dzieci, żona wchodzi i wychodzi. Siadamy w podpiwniczeniu pachnącym książkami i gołą cegłą.

Byliśmy tam: Palikot zamieszkał w dawnym domu parafialnym.



Palikot konsultuje z gospodynią.

- Panie Januszu, co mam zrobić z tą cebulą?

Palikot: - Wstawić do piekarnika, po 15 minutach odkryć, by odparowało, i wyjąć.

(Z pomocą dwóch gospodyń przyrządził okrę z kaszą jaglaną, były jeszcze dwa inne dania, których składników nie znałem, czerwone wino, które zabrał do wymiany, uznając, że...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.