Jak żyć, panie Walkiewicz?

- Dobre pytanie.

Ludzie ciągle je panu zadają. Co pan odpowiada?

- "Pięknie". To znaczy pięknie odpowiadam od niedawna, wcześniej odpowiadałem: "Mądrze". Dostałem ostatnio maila od 32-latka: "Mam 32 lata, 1,5 mln zł długu. Jak żyć?".

I co pan mu odpowiedział?

- Normalnie. Wstać rano, napić się kawy.

Może nie ma na kawę.

- Na kawę pewnie ma. Coś tam może ukryje, to mu komornik nie zabierze. Ale chodzi o coś innego. To pytanie z gatunku: "Urwało mi nogę, jak żyć?". Po prostu bez nogi. Tylko że długi można spłacić. A noga nie odrasta.

Władysław Bartoszewski, gdy się znalazł w obozie w Auschwitz,...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.