Poznajcie 20 najbardziej wpływowych polskich nastolatków. By być sławnym, nie muszą mieszkać w Warszawie ani w żadnym dużym mieście. Najpopularniejsze polskie nastolatki pochodzą ze Strzelec Krajeńskich i Wodzisławia Śląskiego, Hrubieszowa, Złotowa czy małego Pęgowa koło Łodzi.

Dotarcie do widzów, kontakt z zagranicznymi artystami, udział w międzynarodowych konkursach - czasem niemal bez wychodzenia z domu - umożliwił im internet. Ich popularność mierzy się przede wszystkim zasięgiem w sieci: liczbą subskrybentów i wyświetleń filmów na YouTubie czy fanów na Facebooku. To tam są ich fani. 86 proc. nastolatków codziennie korzysta z internetu, 96 proc. gimnazjalistów używa Facebooka, 88 proc. YouTube'a, na Twitterze jest co piąty, a na Ask.fm co trzeci (według najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka).

Nasza lista najbardziej wpływowych polskich nastolatków powstała po konsultacjach z uczniami z różnych szkół - od Warszawy, przez Poznań i Gorzów Wlkp., po maleńkie Chwalibogowo koło Wrześni.

Są na niej osoby do lat 19 lat, które już coś znaczą w muzyce, sporcie i nauce. Część między klasówkami zarabia na swojej popularności. YouTube płaci im za wyświetlenia reklam przy filmach - nawet po kilka tysięcy złotych. Reklamodawcy nawet kilka razy tyle. Wielu nie ma jeszcze 18 lat i komercyjne kontrakty, np. reklamowe, podpisują w ich imieniu rodzice, a na skrzynkach głosowych w telefonach mają nagrane: "Jestem w szkole, w sprawach biznesowych proszę dzwonić po 15".

Zna go 200 mln
Igor Falecki, 12 lat, perkusista


- Miałem cztery lata, gdy wrzuciliśmy do sieci pierwszy film - opowiada. - Grałem wtedy z tatą na mojej pierwszej perkusji. Nie wiadomo, jak potoczyłaby się moja przygoda z muzyką, gdyby nie te pierwsze filmy. Czy już nagrywałbym płytę?

O Igorze głośno zrobiło się, gdy miał sześć lat i na koncie 60 koncertów. CNN, prezentując gwiazdy polskiej muzyki, nazwało go "geniuszem perkusji". O jego talencie informowały też ABC, CBS, MTV, Canal+. Wydano nawet limitowaną serię pałeczek do gry na perkusji z autografem chłopca.

Dziś na Facebooku jego występy śledzą 42 tys. osób (większość z zagranicy), na YouTubie filmy z oficjalnego kanału wyświetliło 14 mln internautów. Ale nieoficjalnych przeróbek są setki. Rodzice szacują, że Igora widziało ponad 200 mln ludzi z całego świata. Nagradzają go branżowe magazyny, przeczytać o nim można też w jednym z podręczników do języka angielskiego.

- Kariera? Da się ją zrobić w każdym kraju - mówi Igor. - Trzeba mieć tylko chęć i radość z tego, co się robi. Ale żeby poznawać więcej ludzi, trzeba wyjeżdżać. Szkoła? Na szczęście chodzę do szkoły muzycznej, więc to nie jest zmarnowany czas. Uczę się nut i innych technicznych rzeczy. Bardzo pomaga internet. Gdy coś nagrywam, mogę to szybko pokazać całemu światu. Wiele koncertów zagrałem dlatego, że ktoś zobaczył mnie na YouTubie.



Piszę, bo nie pamiętam
Aleksy Krysztofiak, 14 lat, autor bloga o książkach


Młodzi nie czytają książek? Pudło! Są tacy, którzy czytają, a nawet potrafią o nich pisać. Tak dobrze jak Aleksy Krysztofiak, uczeń drugiej klasy jednego z podwarszawskich gimnazjów. Blog "Książki na czacie" ( ksiazkinaczacie.pl) zaczął prowadzić już jako 10-latek. "Piszę o książkach, bo bardzo dużo czytam. Zdarza się, że czasem nawet nie pamiętam książki. Dlatego chcę to zapisywać. Może komuś też się przyda?" - zaczynał. Jego strona szybko została doceniona. Najpierw pokonała wiele "dorosłych" w rankingu blogów o książkach magazynu "Press". A zimą zajął drugie miejsce w Europie w konkursie (do lat 18) na najlepsze treści dla dzieci w internecie (The European Award For Best Content For Kids).
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej