WOŻENIE TO TRADYCJA
Andrzej Gąsienica-Makowski,
starosta tatrzański

Wozy końskie na drodze do Morskiego Oka, zwane fasiongami, to tradycja i źródło utrzymania wielu rodzin z rejonu Bukowiny Tatrzańskiej. Jeśli zlikwiduje się te przejazdy, to zmieni się podhalański krajobraz, bo wtedy nikt koni nie będzie utrzymywał, nie będą pasły się po halach. Trafią do rzeźni. Regulamin przewozów jest rygorystyczny - konie należy często zmieniać, na wóz nie może wsiąść więcej niż 12 turystów.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej