By pokazać Chiny, Kacper Kowalski, polski fotograf, tegoroczny laureat nagrody Grand Press Photo (w kategorii "Sport"), a jednocześnie mistrz paralotni, wzbił się w powietrze. Robienie zdjęć z takiej wysokości pozwala fotografowi uchwycić wzory, symetryczne i asymetryczne, tworzone przez człowieka i naturę. Powstają obrazy o dużej sile graficznej.

Fotograf, który w swoim życiu przeleciał więcej niż 200 km bez napędu i dwa razy ustanawiał polskie rekordy w lotach swobodnych, zachwala możliwości, jakie stwarza paralotnia. "Pilot paralotni ma całkowitą kontrolę nad prędkością lotu i dokładnym kątem ujęcia - mówi na portalu Culture.pl. - Można podlecieć znacznie bliżej ziemi, tak że jakość zdjęć i kadrowania jest o wiele lepsza, niż gdy się polega na manewrach pilota samolotu". O sobie dodaje, że siedząc za sterami, ale z aparatem, czuje się jak pszczoła, która lubi się włóczyć.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej