Mezalians

Sunil Bajracharya i Pembuti Sherpa. On: 45 lat, przewodnik turystyczny. Ona: 43 lata, nigdy nie pracowała, zajmuje się domem

Ich syn Suman Bajracharya ma 19 lat, jest uczniem szkoły średniej.

- Uciekłam z wioski, jak miałam 16 lat. Uciekłam przed głodem, biedą, ciężką pracą na tarasowych polach, samotnością, zimnem. Do miasta - do Katmandu, do łatwiejszego życia. I w pewnym sensie mnie nie zawiodło - Pembuti mówi po nepalsku, Sunil tłumaczy na angielski.

Jest Szerpijką.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej