Choć białe plamy stały się w geografii przeżytkiem, literacka mapa świata nadal jest nimi pokryta. Plamy te oznaczają obszary ciszy dające o sobie znać tylko wtedy, kiedy pojawi się pisarz zdolny przemienić ich historię i współczesność w żywy mit. Wkraczają wtedy w świat wyobraźni czytelników, stając się powszechną własnością, jak Nigeria Wole Soyinki czy Kolumbia Marqueza. Takim obszarem staje się powoli Trynidad, wyspa na Morzu Karaibskim, z której wywodzi się V.S. Naipaul, laureat literackiej Nagrody Nobla w 2001 roku.

Trynidad Naipaula, gdzie rozgrywa się akcja wszystkich jego wczesnych utworów, od "Masażysty cudotwórcy" (1957) po "Dom pana Biswasa" (1961), a także późniejsza twórczość - nieznana jeszcze w polskich przekładach - to kraj rzeczywisty, zamieszkany przez prawnuków afrykańskich niewolników, przez potomków hiszpańskich i angielskich kolonizatorów, a także przez liczną społeczność indyjską. Hindusi zjechali tu w poszukiwaniu pracy na przełomie XIX i XX wieku, jakby uzasadniając post factum trafność nazwy tego regionu świata, wynikłej ze słynnej pomyłki Kolumba. Te karaibskie wyspy mają dziś pełne prawo nazywać się Indiami Zachodnimi, gdyż Hindusi stanowią tu obok Afrykanów najliczniejszą grupę etniczną.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej