Nie czuła bólu. Szła jeszcze, utykając. Przewróciła się. Pomyślała: zginęłam. A potem się rozpłakała.

Augusta Chilombo Heriqueta Urica, córka rolników z Angoli, po wodę do rzeki chodziła codziennie. Jak inne dziewczyny: z nadzieją, że wróci.

Tamtego dnia niektóre znalazła martwe, inne ranne. Auguście oderwało nogę.

Gdy ratowali ją w szpitalu, przez pomyłkę o jej śmierci powiadomiono rodzinę.

Kilka lat później została Miss Min Przeciwpiechotnych. W nagrodę dostała nowoczesną protezę, wyprodukowaną przez najlepszą klinikę ortopedyczną w Norwegii.

Puszka z paprykarzem


Mina. Mówią, że jest długowieczna. Właściwie nieśmiertelna. Wybucha, gdy człowiek jej dotknie. Rani. Czasami zabija.

Wygląda jak papierośnica, puszka z paprykarzem szczecińskim albo pudełko na taśmę filmową. Najprostszą można zrobić z opakowania po konserwie, kamieni, kostki trotylu i zapalnika.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej