Serife i Veysel Genç: Żona jest córką mojego wuja. Przedstawili nas sobie, kazali się żenić. Żona może chodzić, gdzie chce, ale tego nie robi. Woli posiedzieć w domu

Serife i Veysel Genç: Żona woli siedzieć w domu

On: 51 lat, emeryt. Pracował jako technik rolniczy, dorabia w ubezpieczeniach
Ona: 53 lata, nigdy nie pracowała, zajmuje się domem
Dzieci: córka Emel (27 lat, mąż, dziecko, jest nauczycielką dzieci niepełnosprawnych w Ankarze), syn Tamer (30 lat, mieszka z nimi, miesiąc temu się zaręczył, pracuje w ubezpieczeniach)


- Czy życzy sobie pani rozmawiać tylko z żoną? Nie ma sprawy, posiedzę na balkonie.

- Ależ nie, chętnie porozmawiam z państwa obojgiem.

Sadowi się na kanapie. Żona siada na krześle.

- Jak długo mieszkacie w Stambule?

- Ja od 48 lat - wyrywa się Veysel. - Żona 32 lata. Przeprowadziła się do Stambułu zaraz po ślubie. Oboje pochodzimy znad Morza Czarnego, z Kastamonu.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej