Republika 2002


Anna Ciechowska, fanka, potem trzecia żona G.C.: - Usłyszałam pierwszy raz "Kombinat". No naprawdę okropny. Słowa - drażniące. Sposób śpiewania - drażniący. Był rok 1982, miałam 14 lat. Ktoś śpiewał dziwacznym głosem i nie można było dojść, o co mu w ogóle chodzi. Moje zainteresowanie Republiką i Grzegorzem wzięło się właściwie z niechęci.

Kombinat pracuje oddycha buduje kombinat to tkanka ja jestem komórką nie wyrwę się nie wyrwę się teraz już wiem teraz już wiem...
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej