Od Bałtyku aż po Tatry w końcu ścisnął mróz- cała Polska grzeje się przy koksownikach.
Od Bałtyku aż po Tatry w końcu ścisnął mróz- cała Polska grzeje się przy koksownikach.

Skaczemy bliżej. Biegamy wolniej. A w zwisie jesteśmy dwa razy gorsi niż w PRL-u