Zakłócał żałobę przed Pałacem, za karę odmówił pacierz
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Ludzie czas powiedzieć prawdę! To ogromna zbrodnia! Spisek Tuska. Obamy i Putina - krzyczał przez megafon młody człowiek, przed Pałacem Prezydenckim, w czasie przejazdu trumny z ciałem Marii Kaczyńskiej.
Zgromadzony tłum od razu rzucił się na niego. - To nie czas, ani nie miejsce na to - protestowali ludzie. Prawie doszło do rękoczynów.

Nie, Nie, Nie - pojawił się mężczyzna, chroniąc chłopaka przed gniewem tłumu. W ramach zadośćuczynienia za niestosowne słowa, namówił do odmówienia pacierza.

Obaj uklękli i na oczach zgromadzonych odmówili razem modlitwę. Po skończeniu mężczyzna z tubą, wstał i odszedł.












