Duży Kadr

Gazeta.pl > Duży Kadr >  Teksty

Japońska sztuka pokłonu

Fot. KIM KYUNG-HOON REUTERS

Prezes Toyoty Akio Toyoda w czasie konferencji prasowej 5 lutego 2010 roku wyraził ubolewanie z powodu wezwania do serwisu właścicieli ponad 9 milionów samochodów wyprodukowanych przez koncern. Komentatorzy zwrócili uwagę, że ukłon, który wykonał w czasie przeprosin, był - jak na japońskie warunki - dość płytki. Wcześniej prezes Toyoty pochylał głowę przy bardziej błahych okazjach.

 

fot. AP

Sztuki pokłonu Japończycy uczą się od dziecka. Można wyróżnić cztery podstawowe rodzaje pokłonu: eshaku, keirei, saikeirei i dogeza. Pierwszy z nich to delikatnie skinienie głową, a ostatni to padnięcie na kolana. Na zdjęciu: Akio Toyoda wita gości przybyłych na premierę nowego modelu Lexusa, 21 października 2009 roku.

 

fot. Reuters

Im większy szacunek okazuje się osobie (albo im większe jest przewinienie, za które się przeprasza), tym ukłon głębszy i trwa dłużej. Na zdjęciu: dyrektor zarządzający Toyoty Yuji Yokoyama (w środku) wraz ze swoim podwładnym (z prawej) wręczają pismo dotyczące usterki odkrytej w samochodach koncernu ministrowi Transportu Japonii Ryuji Masuno (z lewej), 9 lutego 2010 roku.

 

fot. AP

Ukłony, które w przeszłości wykonywali szefowie innych firm, bywały głębsze i trwały dłużej, jak na tym zdjęciu zrobionym 7 czerwca 2009 roku. Prezes kolei japońskiej Masao Yamazaki ogłasza tu swoją rezygnację ze stanowiska po tym jak prokuratura oskarżyła go, że swoim postępowaniem doprowadził do katastrofy kolejowej, w której zginęło 107 osób.

 

fot. AP

Tak za rozpoczęcie strajku przepraszali kibiców japońscy baseballiści w Tokio, 19 września 2004 roku. Jak widać, ukłon jest dość płytki - kibice popierali wtedy żądania zawodników wobec właścicieli klubów.

 

fot. AP

Terunobu Maeda (z prawej) prezes banku Mizuho przeprasza ministra finansów Hakuo Yanagisawa za problemy związane z otwarciem nowej sieci banków, 24 kwietnia 2002.

 

fot. AP

Niektóre ukłony mogą trwać nawet kilkadziesiąt sekund. Na zdjęciu: Rada Nadzorcza Mitsubishi przeprasza za ukrywanie usterek w samochodach i maskowanie prawdziwej sytuacji finansowej koncernu, 29 czerwca 2004 roku.

 

fot. AP

Gdy Barack Obama witał się z cesarzem Akihito, ukłonił się jednocześnie podając mu rękę. Była to niezręczność - powinien albo się pokłonić, albo podać rękę. Głębokim pokłonem naraził się części swoich rodaków - prezydent USA nie powinien schylać głowy przed nikim.

 

fot. AP

Niektóre firmy organizują specjalne kursy pokłonów dla swoich pracowników. Na zdjęciu: ceremonia powitania nowo zatrudnionych pracowników firmy NEC 21 kwietnia 2002 roku.


Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: