Bywa, że Dorosłe Dzieci Alkoholików same popadają w uzależnienia. To cena, którą płacą za uzależnienie rodziców.
Rozpoczynamy akcję "Dorosłe dzieci" nie po to, by kogokolwiek usprawiedliwiać - "bo ja jestem DDA i już". Nie po to, by obarczyć rodziców winą za wszystkie niepowodzenia ich dzieci. Nie chcemy rozdrapywać ran.
Chcemy natomiast głośno powiedzieć: "jeśli sądzisz, że jesteś DDA, to nie jesteś sam." Masz wybór - powtórzyć błędy rodziców lub wziąć życie we własne ręce. O tym będziemy rozmawiać w tym tygodniu na łamach "Gazety" - z dorosłymi dziećmi, ich rodzicami, psychoterapeutami.
W poniedziałek 22 listopada w "Gazecie Wyborczej": Piotr Nagiel, muzyk, 47 lat: - Od dzieciństwa miałem dwa obrazy ojca.
Pierwszy - tato czysty, elegancko ubrany, pod krawatem, idący do pracy. Był trenerem skoków do wody, sam też trenował. Pełna kultura.
I drugi obraz: ojciec pijany, agresywny w stosunku do matki i do mnie, niewracający do domu po kilka dni. Ojciec, którego przywożą bez przytomności do domu obcy ludzie. Ojciec, który leży na ulicy - ja idę z kolegami ze szkoły, a on leży tam brudny i wszyscy się z niego śmieją.
Kiedy w wieku 15 lat sięgałem po raz pierwszy po alkohol, nawet nie przypuszczałem, że moje życie, moje picie będzie takie samo jak ojca. Że ja też stanę się uzależniony.
A jednak to wszystko, czego nie dostałem w dzieciństwie - opieki, troski, miłości - nagle wypaliło w dorosłości.
Kiedy zaczynałem podejrzewać, że upodabniam się do ojca, zaraz znajdowałem argumenty, że jednak jestem lepszy: mam pracę, pieniądze, stać mnie na alkohol, nie muszę chodzić, pożyczać, kraść, sprzedawać z domu.
Aż straciłem wszystko: zdrowie, rodzinę, zaufanie, pracę, zespół, muzykę.
Mój syn ma 18 lat. Nie wiem, czy jest DDA, czy nie - nie pytaj.
Bolesław Piecha, lekarz, poseł, były wiceminister, 56 lat: Piję od 16. roku życia. I wiem, że od lat cierpią na tym moje dzieci. Ale proszę pana: alkoholik, kiedy pije, nie zastanawia się nad dziećmi. Tak już jest, niestety.
Wyrządziłem im ogromną krzywdę, teraz to wiem. Mówię im po raz kolejny "przepraszam". Ale nie wiem, jak ich to moje picie ukształtowało.
Miałem odwagę spojrzeć im w oczy i każdego z osobna przeprosić za konkretne świństwo, jakie zrobiłem.
Ojciec alkoholik nie może sobie pozwolić na zwykłe "przepraszam" względem dorosłych już dzieci. To za mało, to zbyt puste. Trzeba zawsze przepraszać za konkretną rzecz, konkretna sytuację, za każdą z osobna, w której się kiedyś zawaliło albo skrzywdziło.
Takim rozmowom zawsze towarzyszy lęk - mnie też towarzyszył. Jednak rozmowa z dziećmi, przedstawienie faktów, przeproszenie za nie i gotowość zadośćuczynienia - jest chyba najważniejsza.
Utracone zaufanie odzyskuje się niestety latami. Ale to możliwe.
Prosimy o listy dorosłych dzieci alkoholików, ich bliskich, znajomych. Jaką cenę płacicie? Strach przed bliskością, odrzuceniem, samotnością, okazywaniem uczuć? Życie w kłamstwie, perfekcjonizm, bieg bez namysłu, manipulowanie ludźmi?
E-mail: listydogazety@gazeta.pl
Program "DDA - Jak skutecznie pomagać?" W ramach akcji społecznej "Dorosłe Dzieci" "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory we współpracy z fundacją FIRST rozpoczyna program "DDA - Jak skutecznie pomagać?", którego celem jest zwiększenie dostępności
bezpłatnej profesjonalnej psychoterapii dla dorosłych dzieci alkoholików. Zorganizujemy cykl warsztatów podnoszących kwalifikacje psychoterapeutów, którzy pracują w poradniach leczenia uzależnień i w poradniach zdrowia psychicznego, czyli w tych miejscach, gdzie pomoc jest bezpłatna. Opiekę merytoryczną nad programem i realizacją warsztatów sprawuje Instytut Psychologii Zdrowia pod kierunkiem prof. Jerzego Mellibrudy. Współpracujemy także z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.