Gazeta.pl > Dorosłe dzieci alkoholików >  Listy

Artykuły

Nazwijmy krzywdę krzywdą

29-11-2010 11:03

Mam 56 lat i dopiero niedawno zdałem sobie sprawę, jak głęboki wpływ na życie wywiera toksyczne dzieciństwo. Jak może odbierać szansę na szczęście. Jak przekazujemy sztafetę nieszczęścia następnym pokoleniom.

Nie chcę takiego ojca

29-11-2010 11:01

Ja przecież nie jestem DDA. Mój ojciec jest wprawdzie alkoholikiem, ale nigdy w życiu nie widziałam go pijanego. W domu nie było awantur, nie było przemocy. Gdy pewnego dnia matka powiedziała mi, że jest alkoholikiem, byłam zdumiona. A może w głębi duszy to wiedziałam?

Rodzice mnie już nie obchodzą

29-11-2010 11:00

Pytacie, jaką ceną płacę za alkoholizm ojca. Po pierwsze, nie ufam ludziom, bo na rodzicach się zawiodłem.

Gdy słowo "egoista" to największa obelga

29-11-2010 10:59

DDA mają bardzo pojemne serca. Mieści się w nich wiele miłości i usprawiedliwienia dla taty (bo zwykle to tata). Wiele współczucia dla mamy (trzeba ją wszak chronić, sama nie da rady). Wiele miłości i przyjaźni do zwierząt domowych (o ile ma się tego farta, że jest pies albo chociaż chomik). Wiele altruizmu. I, niestety, brakuje już miejsca na miłość do siebie.

Pokrętna logika DDA

29-11-2010 10:58

Jak zbudować zdrowy związek, kiedy człowiek wyniósł z domu, że w rodzinie trzeba wszystkich przed wszystkimi ratować - matkę przed pijanym ojcem, ojca przed histeryzującą i wyrzucającą go z domu matką, siostrę przed rodzicami i siebie samą przed tym wszystkim

Strach wychodził z domu razem z tobą

29-11-2010 10:56

W soboty wieczorem udawałeś Micka Jaggera, potykając się o własne nogi, wujek latał z gitarą i udawał Hendrixa. A ja przebierałam się w złote lajkry, obwieszałam się biżuterią mamy i robiłam dla was szoł. Czułam się dorosła

Trudne dzieciństwo zobowiązuje

25-11-2010 10:54

Mam 45 lat. Moja mama wytrzeźwiała 18 lat temu, miesiąc po urodzeniu się mojej drugiej córki. Przeszła terapię, wieloletnią. Dziś jest schorowaną, starszą panią. Coraz częściej powtarza, jak bardzo żałuje, że piła. Dawno jej wybaczyłam i cieszę się z odzyskania mamy. Ale to, co było, wciąż boli. Czytam "Gazetę" i czuję ściskanie w piersi. A sądziłam, że mam to już za sobą. Bo przeszłam roczną terapię dla DDA.

Mama nigdy mnie nie przeprosiła

25-11-2010 10:52

Moja sześciomiesięczna córeczka śpi przy boku mojego męża - mężczyzny idealnego. Ja siedzę przy kominku, obok mnie drzemie kot. Za oknem w moim ogrodzie jesień. W kominku błyska ogień i oświetla pokój. Zawsze o takim domu marzyłam. Teraz go mam. Zbudowałam go sama jeszcze jako samotna matka, bo mam syna z pierwszego małżeństwa. On, tak jak ja, jest DDA.

Kochanie, kłamanie mam we krwi

25-11-2010 10:50

Nie wiem, jak zacząć ten list, więc zaczynam od najprostszego: "Cześć". Mam nadzieję, że w tym słowie czujesz wszystko, co w nim zamykam: wstyd, niechęć do siebie samego, a przede wszystkim dojmujące poczucie, że na Ciebie nie zasługuję.

Chciałam być dla taty księżniczką

25-11-2010 10:48

Pamiętam taką Wigilię, kiedy tuż przed wieczerzą wrócił ze swojej alkoholowej kilkutygodniowej podróży ojciec. Miał w ręku kartki świąteczne, było ich 17, do tego jedna cytryna. To wszystko, co zostało z wypłaty

Nie umiem kochać

24-11-2010 13:17

Za alkoholizm rodziców płacę wysoką cenę. Z wieloma kosztami już się pogodziłam, z innymi się godzę.

Mój chłopak DDA

24-11-2010 13:15

W rodzinie mojego chłopaka jest pijący ojciec. Matka żyje w cieniu przekonana, że ma misję i wszystko, czego doświadcza, jest zaaranżowane przez Boga, by wystawić ją na próbę.

Żegnam was, rodzice

24-11-2010 13:13

Drodzy rodzice, jestem dorosłą kobietą, matką i żoną. Dzieckiem nie muszę i nie chcę być. Chcę tę pępowinę odciąć. Nie mam ochoty wracać już do wspomnień.

Moim życiem rządzi strach

24-11-2010 11:26

Uczucia mam tak bardzo zamrożone, że nawet wrzątek by ich nie rozmroził

Wyrwano mi kawałek duszy

24-11-2010 11:19

Życie rodziny alkoholika jest jak spektakl, każdy ma tam do odegrania swoją rolę. Mi przypadło grać rolę kozła ofiarnego - byłam dzieckiem problemowym, nieposłusznym, pyskującym

Wciąż śnią mi się koszmary

23-11-2010 12:39

Zwracam się do partnerów życiowych alkoholików i alkoholiczek - jeśli nie macie dzieci i odpowiada Wam życie z pijakiem pod jednym dachem, to w porządku. Ale jeśli macie dzieci, błagam, nie skazujcie ich na codzienny koszmar rozgrywający się w domu, który powinien być azylem, a nie miejscem strachu i nieprzespanych nocy, marzeń o śmierci, żalu do Boga i do Was

Już nie sprzątam po imprezach mamy

16-11-2010 15:17

Trzy lata temu zaczęłam chodzić na mityngi AA i tam dowiedziałam się o istnieniu czegoś takiego jak DDA. Poczułam ulgę. Pomyślałam, że przynajmniej nie jestem nienormalna. Wiedząc, że są inni tacy, jak ja, nabrałam nadziei. Dostałam jednak radę, aby najpierw zająć się problemem alkoholowym. Posłuchałam.

Moje drugie dorastanie

16-11-2010 15:15

Tego się nie zauważa samemu. Człowiek żyjąc nie wie, dlaczego postrzega świat tak, jak go postrzega i zachowuje się tak, jak się zachowuje. Po prostu zawsze tak jest i zawsze było.

Moja żona DDA (Dorosłym Dzieckiem Alkoholika) - List tygodnia

10-05-2009 01:00

Żona wolała wyjechać do rodziców katów. Dla mnie jest ukochaną, dla nich jest szmatą

« poprzednia 1 następna »