Rzadki ptak na kanałku. Po remoncie nie ma schronienia
Nasza czytelnicza zauważyła rzadki gatunek ptaka nad Kanałem Piaseczyńskim. Pisze w obawie o jego los.
Do leśniczówki w Starym Kisielinie trafił młody bielik, który nie może latać. Pięknego ptaka przed śmiercią uratował mieszkaniec Żar. Dziesiątki internautów podziękowały mężczyźnie na Facebooku
Nasza czytelnicza zauważyła rzadki gatunek ptaka nad Kanałem Piaseczyńskim. Pisze w obawie o jego los.
Ptak zaplątał się w żyłkę wędkarską na zbiorniku hydrotechnicznym w Pruszczu Gdańskim. Gdyby nie akcja strażaków, zwierze zdechłoby z głodu.
Pasażerowie busa jadącego w piątek do Myśliborza nie kryli zdziwienia, kiedy na polu pod miastem zobaczyli dwa... łosie. Klępa i samiec spokojnie odpoczywały. Z daleka wyglądały jak dwa majestatyczne posągi. To niecodzienne zjawisko zgromadziło wielu gapiów.
Ptaki przyleciały na śniadanie.
Mieszkańcy Kalinowic wezwali rano strażaków do zmarzniętego bociana. Ptak został na zimę w swoim gnieździe.
Dąb o obwodzie 717 cm robi niesamowite wrażenie. Chodziłam wokół niego i nie mogłam się nadziwić jego wielkości. Warto było przemaszerować kilka kilometrów by stanąć obok niego i poczuć potęgę Natury. Przy nim wyglądałam jak krasnoludek.
Do tej pory o żubrach w Bieszczadach tylko czytałam i słyszałam. Ostatnio miałam więcej szczęścia...
Było to dawno, dawno (no, może trochę przesadzam) temu. Syn chciał abym zbudował karmnik dla ptaków. Pomny tego, że dokarmianie to obowiązek, którego nie wolno nawet przez zapomnienie zaniechać, nie chciałem się na to zgodzić. Broniłem się przed tym karmnikiem jak lew, ale... wiadomo, kropla drąży skałę.
Przeczytałam artykuł Adama Wajraka o tych ślicznych, malutkich żabkach. One od paru lat mieszkają w moim ogrodzie i przesłodko się drą o różnych porach dnia. Ja tylko je słyszę (w tym roku drą się w tercecie), ale nigdy żadnej nie udało mi się zaobserwować w plenerze.
Z duszą na ramieniu włączyłem lampę błyskową. Zdjęcie - i nic, drugie, trzecie - bez reakcji. Bezsprzecznie, co widać z jej miny, była zadowolona. Rzekotka - modelka
Zainteresował mnie artykuł Adama Wajraka o rzekotkach. Faktycznie jakiś urodzaj w tym roku jest, udało mi się, zupełnie przez przypadek, zobaczyć aż 8 żabek w jednym miejscu, No, prawie w jednym - były oddalone od siebie o parę metrów - każda zajmowała swój własny krzaczek.
"W mojej karierze tropiciela obowiązuje przedziwna zasada. Kiedy idę wytropić jakieś rzadkie zwierzę, udaje mi się. Natomiast kiedy idę poszukać zwierzaka pospolitego, to zawsze mam kłopot" - tak Adam Wajrak opisał kłopoty, jakie miał z wytropieniem rzekotek. Czytelnicy nie zawiedli.
Jaskółki dymówki tak zwinnie latają nad podlaskimi wsiami, aż chciałam zaprosić ich do siebie. Postanowiłam więc nie zamykać drzwi do jednego pomieszczenia gospodarskiego.
Rzekotka, którą spotkałam była tak elegancka i cierpliwa jak zawodowa modelka, więc zdjęcia są chyba udane
Bielik nie jest dla mnie czymś wyjątkowym. Widuję go stosunkowo często nad Wartą, bądź Samą. Czasem, ale to bardzo rzadko, widzę go z okien swojego domu. W odległości 4 kilometrów od mojego domu dwie pary bielików w tym roku wypuściły w świat po 2 pisklęta.
Całe życie mieszkałam w centrum dużego miasta i dla mnie ptaki, kwiaty, motyle były tylko znane z nazw.
W zeszłe lato, gdy jak zawsze spacerowałem wzdłuż Odry w poszukiwaniu ptaków i ich ciekawych zachowań, zobaczyłem płynącego ssaka, był to czarny dosyć sporawy zwierzak, płynął nawet szybko w kierunku brzegu, na którym się znajdowałem.
W tym roku wakacje spędziliśmy (nasza rodzina i nasi przyjaciele, razem 8 osób) w górach: Gorcach, Pieninach i na Babiej Górze. I... widzieliśmy plenia.
Staram się z szacunkiem traktować otoczenie. Wystarczy, że w terenie, gdzie kiedyś było pole wybudowałam dom. Zrobiłam też oczko wodne, i odwiedził je ostatnio rzadki gość...