Goeteborg: owacje na stojąco, ale Maciejewski trudny do wymówienia

Małgorzata Goślińska
2010-09-10, ostatnia aktualizacja 2010-09-10 15:53

Roman Maciejewski i Piotr Kiszkiel zakotwiczyli w Goeteborgu przypadkiem, przez kobiety. Pierwszy jako pianista i dyrygent, tuż przed wybuchem II wojny światowej, drugi w 1973 jako niedoszły prawnik.


fot. Marek Bebłot
GALERIA ZDJĘĆ
Ożenili się, muzyk ze szwedzką tancerką, którą poznał w Londynie. W Goeteborgu pisał muzykę do spektakli teatralnych nieznanego wówczas reżysera Ingmara Bergmana, tu przeszedł ciężką chorobę przewodu pokarmowego, ocierając się o śmierć i rozpoczął pracę nad swym monumentalnym dziełem - Mszą za zmarłych. Kiszkiel był pomywaczem, dokerem, taksówkarzem, tramwajarzem, trenerem koszykówki, w Goeteborgu związał się z koleżanką z liceum w Warszawie, a gdy został radnym miasta z partii socjalno-liberalnej, zaczął walczyć o upamiętnienie rodaka. Maciejewski urodził się w Berlinie i umarł w Goeteborgu (drugi raz podobno zatrzymał go tu unikalny fortepian), sporo czasu spędził na emigracji w Paryżu, Londynie i USA, ale lata dzieciństwa i młodości upłynęły mu w Lesznie (gdzie złożono jego prochy), Poznaniu i Warszawie. Ceniony przez Szymanowskiego, Strawińskiego, Rubinsteina jest wciąż mało znanym kompozytorem. Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach podczas rejsu na Darze Młodzieży wykonała w Goeteborgu Widoki znad morza Maciejewskiego.

Do Szwecji dotarliśmy na żaglach. Wiatr tak dął, że nasza trzymasztowa fregata osiągała prędkość ponad 11 węzłów, a pokład przechylił się na lewą burtę o 10 procent w stosunku do horyzontu. W środowy wieczór trębacze wykonali na rufie prapremierę fanfary Adamusa, już u wybrzeża szwedzkiego, ale do portu z uwagi na wysokie opłaty postoju zawinęliśmy dopiero w czwartek rano. Mosty nie pozwoliły nam wpłynąć do centrum miasta, maszty żaglowca, wysokie na 50 m zawadziłyby o cztery metry. Z portu mogliśmy wydostać się tylko z paszportami, w autokarach, pilotowanych przez lokalne służby.

Goeteborg, drugie co do wielkości miasto Szwecji (po Sztokholmie) zamieszkuje wielu cudzoziemców (Polacy częściej wybierają bliższe nam geograficznie Malmo). Maciejewski mieszkał w dzielnicy na przedmieściach, gdzie rodowici Szwedzi stanowili zaledwie 10 procent. Tymczasem nie wspomina o tym nawet tablica na jego domu.

NOSPR wystąpił w słynącej ze świetnej akustyki i cenionej na świecie międzynarodowej orkiestry Koncerthus Goetaplatsen. Sala na półtora tys. miejsc była prawie pełna, w każdym razie nie było pustych rzędów, tak jak w Kopenhadze. Publiczność musiała być więc bardziej wyrafinowana i była gorętsza. Po Chopinie i Debussy'm orkiestra z Katowic dostała owacje na stojąco.

Największym sukcesem radnego Kiszkiela było wywalczenie prawa dla społeczności Goeteborgu do instalacji anten satelitarnych na budynkach mieszkalnych, wcześniej można było za to dostać wymówienie najmu lokalu. Czy uda mu się przepchnąć w radzie nadanie imienia Maciejewskiego ulicy albo placowi? Kompozytor zmarł 12 lat temu, w tym roku obchodzi stulecie urodzin, nadarza się więc okazja. - Nasza burmistrz mówi, że to nazwisko za trudno się wymawia i straż pożarna mogłaby z tego powodu nie trafić do pożaru - mówi Kiszkiel. Po koncercie NOPSR pani burmistrz zastanawia się jednak nad tablicą upamiętniającą autora requiem. Kiszkiel: - Dla mnie to za mało. Tadeusz Kościuszko ma w Goetebrogu tablicę, a ledwo przejechał przez miasto.

Wypłynęliśmy, jak zwykle, następnego dnia rano, tym razem do Oslo. Znów jesteśmy napędzani wiatrem. Żaglowiec jest tak przechylony, że prawie chodzimy po ścianach. Chłodno, wilgotno, cóż, w końcu to Morze Północne, nazywane morzem śmierci.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1