Andrzej Rysuje | PROGI

Andrzej Rysuje | PROGI - Andrzej Rysuje, 25.10.2019 - null

Andrzej Rysuje, 25.10.2019

Komentarze
Pewnie dostane minusy. Ale, jako kierowca, czasem uważam, że przy przejściach powinny być nie tyle progi zwalniające dla wózków, co wielkie neony: UWAGA, W WÓZKU MASZ DZIECKO! Bo część osób, głownie pań, sama się co prawda przy przejściu (takim bez świateł) zatrzymuje i patrzy na drogę, ale tak, że wózek zdąży już wówczas przynajmniej częściowo wepchnąć na jezdnię. I w ogóle wygląda to tak, jakby wózek traktowały jak taran do ataku na auto lub tarczę chroniącą je przed nadjeżdżającym pojazdem :-(
@mojnick
W Polsce ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym to 50 km/h. Przy tej prędkości kierowca bez większego problemu widzi pieszych zbliżających się do przejścia. Wystarczy zatrzymać się i ich przepuścić. To rozwiązuje tego typu problemy.
już oceniałe(a)ś
34
4
@bidzaz
To nie taka prosta sprawa, nawet przy 50km/h można mieć problem, gdy pieszy idący chodnikiem nagle skręci i właduje się prosto przed zderzak. Samochód na dystansie 2 metrów się nie zatrzyma nawet przy 50km/h.
już oceniałe(a)ś
14
14
@mojnick
To specyficzny problem, opisany już przez. prof. Mikołejko w tekście o "wózkowych". Tak - niemal każda kobieta, która pcha wózek z dzieckiem robi się natychmiast niepełnosprawna ruchowo. Dokładnie jak piszesz - wózek zamienia się w taran. Szkoda, że profesor nie podał źródła tego zjawiska, bo twierdzę, że je zlokalizowałem.
Oczywiście nie znaczy to, że nie jestem zwolennikiem bardzo pilnego zwracania uwagi na pieszych przez kierowców, przepuszczania ich itd., ale to wszystko nie zwalnia pieszych od obowiązku zachowania ostrożności. Nieostrożność naprawdę można przypłacić życiem bądź kalectwem i to nawet przy przepisowej prędkości kierującego samochodem.
już oceniałe(a)ś
13
5
@Gonzoe
Takie przypadki sa znikome. Wiekszosc sytuacji w Polsce to pedzace samochody, przekraczajace dozwolona predkosc i piesi czekajacy az samochodowa "szlachta" przejedzie. W krajach bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie pieszy na przejsciu dla pieszych a nawet zblizajac sie do niego ma bezwzgledne pierszenstwo. Jestem i kierowca i pieszym takze widze to z obu perspektyw. Pieszy w starciu z samochodem nie ma szans. Trzeba zadac sobie pytanie czy chcemy minimalizowac mozliwosc kolizji pieszego z samochodem na przejsciach dla pieszych czy tak jak to teraz mamy prawo silniejszego.
już oceniałe(a)ś
24
5
@bidzaz
Znikome? Przejdź się kiedyś w słoneczny dzień przez centrum Warszawy, to zobaczysz co najmniej kilka takich przypadków w ciągu godziny. Nie żartuję, ostatnim razem z zegarkiem w ręku przeprowadziłem test, w ciągu godziny naliczyłem czterech takich "samobójców".

A jeżeli chodzi o zdanie "Pieszy w starciu z samochodem nie ma szans", to masz całkowitą rację. Podobnie jak samochód nie ma szans w starciu z pociągiem. Dlatego to na przejazdach kolejowych pierwszeństwo mają pociągi.
już oceniałe(a)ś
8
20
@mojnick
Minusy minusami, a komentarz jest i tak doskonałym podsumowaniem prawdziwej rzeczywistości. Niestety.
już oceniałe(a)ś
8
0
@Gonzoe
Przy dojeżdżaniu do przejścia trzeba zachować szczególną ostrożność. Tako rzecze kodeks.
już oceniałe(a)ś
5
0
@mojnick
To jako osoba nie raz przechodząca przez przejście z wózkiem zaapeluję do pyszczących tu kierowców - Przestańcie zastawiać parkującymi samochodami widoczność na przejściach. Bo mając przed sobą metr wózka, żadna matka nie będzie w stanie zachować odpowiedniej ostrożności na przejściu. Chyba, że wejdzie ciągnąć wózek za sobą.
już oceniałe(a)ś
5
0
@Gonzoe
Przestań kłamać gnido! Nieuważni piesi to promil, kierowcy mordercy to 80%
już oceniałe(a)ś
3
2
Wbrew intencjom autora to wcale nie jest zły pomysł. Zmuszenie pieszego do zatrzymania się i sprawdzenia, czy może bezpiecznie przejść, uratowałoby niejedno życie.
@willie1950

Zabieranie prawa jazdy za niezatrzymanie się przed przejściem, jak to się gdzieniegdzie dzieje, uratowałoby ich jeszcze więcej.
już oceniałe(a)ś
28
5
@willie1950
Mnie w szkole uczono, że gdy chcę przejść przez jezdnię, to mam się zatrzymać, spojrzeć w lewo, spojrzeć w prawo, potem jeszcze raz w lewo i dopiero gdy będę całkowicie pewny że nic nie jedzie, postawić stopę na jezdni.
Teraz się wmawia pieszym, że nie muszą nawet patrzeć na jezdnię, mogą sobie bezceremonialnie wejść na asfalt nie zawracając sobie głowy tym czy przypadkiem nie jedzie samochód.
już oceniałe(a)ś
13
16
@willie1950
Dostałeś 8 minusów za stwierdzenie oczywistego faktu. Komu przeszkadzają fakty?? Przecież nie pisałeś o tym, że kierowcy mają nie uważać i nie przepuszczać pieszych, tylko o tym, że uwaga pieszego uratowałaby niejedno życie. Co w tym nieprawdziwego??
już oceniałe(a)ś
9
10
@flying_dude
Sugerujesz, że kierowca ma zatrzymywać samochód przed każdym przejściem, niezależnie od tego czy jest na nim jakiś pieszy czy nie?? Bo tak wynika z tej wypowiedzi. Zastanów się, co piszesz.
już oceniałe(a)ś
2
19
komen452
Szanowny Panie!
Pierwszy przystanie,
drugi wyminie...
I po dziewczynie
albo chłopaku,
a może bliźniaku?
już oceniałe(a)ś
2
6
@willie1950
Kiedy widzę przed przejsciem dziecko lub wózek ze stojacą za nim matką, bezwzglednie zatrzymuję sie i przepuszczam. I zawsze mam potem wyrzuty sumienia, bo wiem, że utrwalam w nich swiadomość, że "maja pierwszeństwo" i nastepnym razem mogą wleźć na jezdnie nie ogladając sie.
już oceniałe(a)ś
2
12
@flying_dude
Pieszemu trzeba ustąpić pierwszeństwa, nie trzeba się zatrzymywać. Gorzej gdy pieszy stoi jak baran i chociaż samochody zwalniają nie chce wejść zanim się nie zatrzyma cała kawalkada samochodów. Potem wszyscy ruszają i zatruwają środowisko.
już oceniałe(a)ś
2
9
@indywidualismus

"Sugerujesz, że kierowca ma zatrzymywać samochód przed każdym przejściem, niezależnie od tego czy jest na nim jakiś pieszy czy nie?? Bo tak wynika z tej wypowiedzi. Zastanów się, co piszesz".

Z mojej wypowiedzi i kontekstu, w którym się pojawiła, wynika jednoznacznie, o co chodziło.

Ja w każdym razie wypatruję znaków "przejście dla pieszych" (zawsze są dwa: zapowiadający przejście i oznaczający przejście!) i jeśli nie jestem absolutnie pewien, czy ktoś nie zamierza właśnie przejść, zdejmuję nogę z gazu i kładę ją na pedale hamulca, i w ten sposób maksymalnie ograniczam czas reakcji, a przy okazji zmniejszam prędkość co najmniej do 40 na godzinę (jeśli na przykład z prawej strony wymijam samochód czekający na środkowym pasie do skrętu w lewo i nie widzę części przejścia, co często mi się zdarza na mojej ulicy - nawet bardziej). Nie zamierzam polegać na pieszych, zresztą mogę trafić na dziecko na hulajnodze albo niewidomego.
już oceniałe(a)ś
10
1
@willie1950
się zgodzę - dlaczego przy przejściach obok przedszkoli i szkół montuje się barierki?
już oceniałe(a)ś
1
0
@zbych21
ja czasem tak czekam, jak widzę że jeden samochód się zatrzymał, ale reszta nie zwalnia bo nie koniecznie mam ochotę być potrącona przez samochód, którego kierowca zapomni, że jak ktoś na pasie obok się zatrzymał, to on też powinien.
już oceniałe(a)ś
1
0
@flying_dude
No właśnie. Próg przed przejściem powstrzymałby może i dziecko i niewidomego. Składanie całej odpowiedzialności na kierowców jest błędem. Pieszy TEŻ powinien zachowywać się odpowiedzialnie.
już oceniałe(a)ś
0
0
Po komentarzach, z ostatniego tygodnia, można wywnioskować że większość uważa że tak powinno być.
@Wnorowski
Wcale niekoniecznie. Po prostu część osób zauważa, że pieszy TEŻ musi zachować ostrożność na przejściu, tak jak kierowca. Po prostu pieszy jest w stanie zatrzymać się natychmiast w każdym momencie, w przeciwieństwie do samochodu.
Natomiast buraków chcących zupełnie wyrzucić pieszych z przejść, ulic i w ogóle z miasta, pomińmy milczeniem - szkoda na nich słów.
już oceniałe(a)ś
5
5
@indywidualismus

"Po prostu pieszy jest w stanie zatrzymać się natychmiast w każdym momencie, w przeciwieństwie do samochodu".

Od decyzji mózgu do zatrzymania się minie co najmniej krok - i do tego mózg musi podjąć decyzję, żeby się cofnąć, a nie przyspieszyć.
już oceniałe(a)ś
4
0
@indywidualismus
Zamilcz gnido!
już oceniałe(a)ś
1
0
Kierowcy są jak święte krowy w naszym ukochanym barbarzyńskim kraju.
@strange
Miałbyś rację gdybyś napisał, że niektórzy.
już oceniałe(a)ś
3
1
@strange
Ludzie są jak święte krowy!
już oceniałe(a)ś
1
2
@strange
I te mandaty najwyższe, w kwocie 500 zł, nie zmienionej od 1997 roku też wystarczająco odstraszają kierowców?
już oceniałe(a)ś
3
0
Ten rysunek to satyra i krzywe zwierciadło, ale idea zmuszenia pieszego do zachowania ostrożności ma sens. Pieszy ma przywileje bo nie przechodzi przeszkolenia jak kierowca - i słusznie, dlatego techniczne rozwiązania które zapobiegałyby nagłemu wtargnięciu pieszego są wskazane. Gdy ktoś wtargnie nagle, kierowca nie ma szans. A takie progi zwalniające jak na tym rysunku są wprost do zastosowania na ścieżkach rowerowych, by przyhamować wyczynowców.
@zbych21

Jeśli kierowca zawsze będzie winny, to będzie jeździł tak, że będzie miał szansę. Wystarczy profilaktycznie zwalniać, gdy pieszy może wejść/wbiec na jezdnię, a tym bardziej kiedy nie ma się pewności, czy ktoś znajduje się przy przejściu, bo na przykład źle zaparkowane samochody zasłaniają. Ja czasem zwalniam nawet do poniżej 30, trzymając nogę na hamulcu.
już oceniałe(a)ś
8
2
@zbych21
Bzdura! W terenie zabudowanym to kierowcy odpowiadaja za bezpieczenstwo pieszych. Przestrzeganie dozwolonej szybkosci i zdwojona uwaga powinny stanowic w tych okolicznosciach kodeks honorowy kierowcow. Ludzie starzy i dzieci sa najbardziej narazeni!
już oceniałe(a)ś
8
0
@flying_dude
Chłopie oczekujesz od bezmózgów myślenia! 90% polskich kierowcow debili nie jest w stanie niczego przewidziec. Jeżdżą tępe choooye jakby byli po lobotomii.
już oceniałe(a)ś
1
2
ah. jakim ja jestem zwolennikiem pierwszeństwa pieszych na przejściach dla pieszych. Za granicą wygląda to następująco: pieszy staje przed krawędzią jezdni i czeka aż pojazd się zatrzyma. Następnie przechodzi. W polsce: pieszy, jak rasowy kamikadze wchodzi bezpośrednio przed autem.
już oceniałe(a)ś
6
6
Zawsze przepuszczam zbliżających się pieszych. Problem mam z tymi, którzy stoją przy pasach i ani w tę ani we w tę najczęściej grzebiąc w smartfonach i nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy ruszają przed siebie na przejście. To chyba największą obecnie zmora, bo gdy matka w wózkiem wyraźnie zmierza do przejścia, to sytuacja jest jednoznaczna. Faktem jest też, jak to napisała tutaj jedną forumowiczka, że kierowcy bezmyślnie i wbrew przepisom parkują tuż przy samych pasach i skrzyżowaniach całkowicie zasłaniając widok. Codziennie wyjeżdżając z domu do pracy wjeżdżam w taka właśnie drogę, na której samochodu stoją po lewej i prawej praktycznie tak, że nie idzie wręcz wjechać w lewo w drogę to raz, a dwa, że nic nie widać i skręt jest rosyjską ruletką. Zadzwoniłam nawet na policję i dostałam radę żebym poszukała kierowców tych samochodów i zwróciła im uwagę. Przepisy są tylko nikt ich nie egzekwuje.
już oceniałe(a)ś
3
0
W Kanadzie auta zatrzymuja, sie, same na widok autobusu szkolnego w odleglosci min. 100 m. Bez policji. Kultura jazdy nakazuje.
już oceniałe(a)ś
2
0