Maciej Janowski – historyk, zajmuje się dziejami Polski i Europy w XIX w.

Zróbmy wycieczkę rowerową w okolice Warszawy. Wjeżdżamy do Piaseczna – i oto gotycka katedra z XII w. W Górze Kalwarii – następna. W Warce – kolejna. Jedziemy leśną drogą, powiedzmy przez Lasy Chojnowskie, i nagle uświadamiamy sobie, że to droga rzymska, która ma dobre 2000 lat. Możliwe? Oczywiście niemożliwe.

A we Francji – jak najbardziej. Ogromne świątynie gotyckie strzelają w niebo jak rakiety w maleńkich miasteczkach – jest ich tyle, że biedny turysta po kilku dniach zwiedzania z obojętnością przyjmować zaczyna budowle, których nie ma w Polsce – ani w Krakowie, ani w Gnieźnie.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej