Symbolizuje ona również odejście do wieczności jednego z ostatnich przedstawicieli polskiej inteligencji starej daty – szeroko wykształconego humanisty o społecznikowskiej postawie, łączącego kosmopolityzm z patriotyzmem, odwołującym się do tradycji PPS.

Jego śmierć, 28 lipca, w środku sezonu wakacyjnego, dotychczas nie została zauważona w Rosji, Niemczech czy we Włoszech, choć o dziejach tych krajów sporo pisał. Zresztą, uczciwie przyznajmy, również w Polsce informacja o jego zgonie przez media przemknęła prawie niepostrzeżenie.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej