Paweł Smoleński – pisarz, publicysta i reporter „Gazety Wyborczej”

W 1903 r. władze samodzielnej Krety utworzyły na skalistej wysepce Spinalonga leprozorium, czyli miejsce dla chorych na trąd. Wcześniej była tam twierdza wybudowana przez Wenecjan, miasteczko zamieszkane przez Turków, nieźle prosperujący port oraz stacja przesiadkowa dla brytyjskich hydroplanów zmierzających z Anglii do Aleksandrii. U progu XX w. o chorobie wiedziano niewiele prócz tego, że odnotowywały ją najstarsze teksty, w tym mitologia Greków oraz Biblia, choć nie wiadomo na pewno, że mowa jest właśnie o niej.

A ponieważ trąd okaleczał i oszpecał, chorzy wyglądali jak monstra, śmierdzieli, przypisywano im dewiacje psychiczne. Nie znano skutecznego lekarstwa, uznano więc, że odosobnienie „nieczystych” jest najlepszą metodą społecznej samoobrony. Tak stworzono miejsce doskonale odhumanizowane, okrutne jak obóz koncentracyjny dożywotnie więzienie dla kilku tysięcy ukaranych za nie swoje grzechy, pełne zakłamania i hipokryzji, okrucieństwa, przemocy i upokorzenia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej