Maciej Janowski - historyk, zajmuje się dziejami Polski i Europy w XIX w.

Wielokrotnie, raz za razem, powtarza się w historii podobny scenariusz: kraje peryferyjne przejmują z regionów wyżej rozwiniętych jakieś idee, instytucje, normy prawne… po czym ich mieszkańcy ku swemu zaskoczeniu odkrywają, że nic nie działa tak jak powinno. Rumuński polityk i krytyk literacki Titu Maiorescu napisał półtora wieku temu:

Zanim wykształcono nauczycieli wiejskich, założono szkoły. (…) Zanim mieliśmy najmniejszy cień oryginalnej twórczości naukowej, założono Rumuńską Akademię Nauk. (…) Zanim stworzyliśmy choćby jedną wartościową sztukę teatralną, otwarto Teatr Narodowy. (…) Z pozoru. (…) Rumuni posiadają dziś cywilizację zachodnią niemalże w całym znaczeniu tych słów. Mamy politykę i naukę, mamy czasopisma i akademię, (…) mamy teatr, mamy nawet konstytucję. Ale w rzeczywistości są to twory martwe, pretensje bez podstaw, (…) złudzenia bez prawdy.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej