Jan Grabowski - historyk, profesor Uniwersytet w Ottawie, współzałożyciel Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Instytucie Socjologii i Filozofii PAN

Wzór nowych mundurów polskiej policji ma - jak głosi komunikat MSWiA - „nawiązywać do tradycji i etosu służby policjantów w okresie 20-lecia międzywojennego”. Gdyby był to żart primaaprilisowy, pół biedy, ale projekt zapowiedziano na długo przed 1 kwietnia, więc rzecz jest na serio. Warto więc uświadomić urzędnikom, którzy o tym zdecydowali, że ubieranie funkcjonariuszy w granatowe mundury niesie ze sobą ciężki bagaż. Składają się na niego krwawe pacyfikacje strajków chłopskich i robotniczych z lat 20. i 30. minionego wieku. W czasie wielkiego kryzysu (1929-1933), gdy natężenie protestów robotniczych osiągnęło apogeum, od kul policjantów w granatowych uniformach na ulicach polskich miast padły dziesiątki zabitych i setki rannych. Tylko w lecie 1932 r., podczas masowych protestów chłopskich na Rzeszowszczyźnie, zastrzelili oni siedmiu protestujących rolników, a kilkuset zranili. I warto przy tym wiedzieć, że ten krwawo stłumiony protest dotyczył ludzi obawiających się przywrócenia pańszczyzny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej