5 lutego, w przeddzień 30. rocznicy rozpoczęcia obrad przy Okrągłym Stole prezydent Andrzej Duda zaprosił do Pałacu Prezydenckiego licealistów na dyskusję o tym przełomowym momencie naszych dziejów najnowszych.

Debata między uczniami - którzy losowo podzielili się na zwolenników i przeciwników tezy: „Obrady Okrągłego Stołu były jedynym pokojowym sposobem obalenia komunizmu w Polsce” - toczyła się w obecności gospodarza.

Pomysł, aby w Sali Kolumnowej do tego samego stołu, przy którym trzydzieści lat temu komunistyczna władza toczyła negocjacje z opozycją posadzić dziś licealistów uważam za dobry. Ten materialny świadek arcyważnego wydarzenia, niewątpliwie wzmacniał efekt edukacyjny.

Młodzi ludzie z zapałem uczestniczyli w ciekawej, niecodziennej lekcji historii, tym bardziej skandalicznie zabrzmiał w tej sali głos jednego z jurorów oceniających uczniowską debatę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej