Anna Machcewicz - historyczka dziejów najnowszych, pracuje w Instytucie Studiów Politycznych PAN

Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w warszawskiej Królikarni można obejrzeć wystawę zatytułowaną „Pomnik. Europa Środkowo-Wschodnia 1918-2018”. Przypomina historie ponad dwudziestu pomników: od idei, przez projekt, wzniesienie, użytkowanie, po rozgrywające się wokół nich spory, wreszcie zniszczenie, zapomnienie i rozkład. Niektóre pozostały tylko na etapie planów. Na przykład realizacji monumentalnego założenia upamiętniającego marszałka Piłsudskiego przeszkodził wybuch wojny. Inne zmieniały kształt pod wpływem dyskusji i ideologicznego nacisku, jak pomnik „Auschwitz-Brzezinka”. Żywot niektórych okazał się krótki, np. pomnika Stalina w Pradze.

Najbardziej jednak przejmująca i pouczająca okazuje się część pokazująca przemijanie pomników kojarzących się z narzuconą siłą władzą i związanych z obcą przemocą. Gigantyczny pomnik Stalina w Pradze ustawiony w 1955 r. miał przetrwać wieki, a wysadzono go już siedem lat później.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej