Wprawdzie obiecywałem sobie kiedyś, że „temu »Misiu«” trzeba dać już spokój i nie przywoływać go przy każdej okazji, gdy nowa Polska stacza się w kierunku poprzedniej, słusznie uznanej za minioną. Ale okazuje się, że „Miś”, niemal jak Lenin, jest wciąż wiecznie żywy.

Hej, młody junaku

Czy pamiętacie np. scenę jak funkcjonariusz MO Włodarczyk (grany przez Wojciecha Pokorę) układa piosenkę okolicznościową:

Hej, młody junaku, smutek zwalcz i strach,

Może na tym piachu za 30 lat,

Przebiegnie być może jasna, długa, prosta,

Szeroka jak morze Trasa Łazienkowska.

Panowie, ja wam zawsze wszystko wyśpiewam - fragment filmu "Miś"

Na co jego kolega, również specjalista od rymów częstochowskich, się jednak oburza: - A tego nie rozumiem! A dlaczego „być może”!?

A dlaczego "być może"?! - fragment filmu "Miś"

Przypuszczam, że za kulisami wystawy „Znaki wolności. O trwaniu polskiej tożsamości” na Zamku Królewskim w Warszawie mogła rozegrać się podobna scena. Dyrektor Zamku prof. Wojciech Fałkowski podjął decyzję o umieszczeniu na ekspozycji fotografii Jarosława i Lecha Kaczyńskich w kontekście strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej