Anna Machcewicz - historyczka dziejów najnowszych, pracuje w Instytucie Studiów Politycznych PAN

11 listopada 1918 r. Niemcy uznały swoją klęskę wojenną i zgodziły się podpisać porozumienie rozejmowe z państwami ententy. Uznanie tego dnia za datę założycielską wskrzeszonej Rzeczypospolitej miało ważną wymowę z międzynarodowego punktu widzenia. Wiązało Polskę ze wspólnotą państw, które budowały nową Europę na fundamentach wojennego zwycięstwa obwieszczonego właśnie tamtego dnia.

Tak naprawdę jesienią 1918 r. Polska znajdowała się dopiero na samym początku drogi do odbudowania suwerennego państwa w nowych granicach i wiele musiało się jeszcze wydarzyć, by ten cel osiągnąć. W 1917 r. z rewolucyjnej zawieruchy w Rosji wyłoniła się nad Dnieprem Ukraińska Republika Ludowa. Szybko dojrzewali też Ukraińcy galicyjscy, których patriotyzm umacniały doświadczenia czynu legionowego strzelców siczowych walczących u boku c.k. armii. Wobec rozpadu Austro-Węgier Ukraińcy podjęli 1 listopada 1918 roku próbę opanowania Lwowa, a walki polsko-ukraińskie szybko się rozprzestrzeniły na całą Galicję Wschodnią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej