Paweł Smoleński - pisarz, publicysta i reporter "Gazety Wyborczej"

Jadąc drogą nr 40 przez pustynię Negew od Beer Szewy w kierunku Mitzpe Ramon, trzeba skręcić w prawo i już się jest na miejscu. To kibuc Sede Boker założony u progu lat 50. XX w. Żyje z rolnictwa i uprawy winorośli. To miejsce historyczne, dlatego do Sede Boker przyjeżdżają wycieczki. Winnice zakładał tu sam Dawid Ben Gurion, ojciec założyciel, pierwszy i wieloletni premier Izraela. W Erec Israel był nie tylko politykiem, ale też związkowcem, dziennikarzem, rolnikiem i sadownikiem. W maju 1948 r. odczytał deklarację niepodległości państwa i jako pierwszy złożył pod nią podpis. Mieszkał w kibucu Sede Boker przez kilka lat tuż po powstaniu osady, a później w latach 70. aż do śmierci w grudniu 1973 r.

Niski, z dużą głową i sterczącą na wszystkie strony, nawet w zaawansowanym wieku, czupryną. Przyszedł na świat w 1886 r. w Płońsku w rodzinie niedokończonego prawnika jako Dawid Grun. Matka umarła, gdy był dzieckiem. Nigdy nie mówił dobrze po polsku, wychodził z założenia, że nie ma sensu uczyć się lokalnego języka narodu żyjącego na zachodnim skraju imperium Romanowów. Zdeklarowany syjonista (każdy inny pogląd na sprawę żydowską uważał za zdradę), lewicowiec, marzyciel. Uważał, że Izrael ma być demokratyczny, a więc również dla wszystkich mniejszości, w tym rzecz jasna Arabów, choć był gotów wojować z nimi o ziemię.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej