Maciej Janowski - historyk, zajmuje się dziejami Polski i Europy Środkowej w XIX w.

25 października 2018 r. prof. Michael Ignatieff, rektor Central European University w Budapeszcie, poinformował, że ponieważ rząd węgierski ciągle odmawia podpisania wynegocjowanych warunków działania uczelni na Węgrzech, od przyszłego roku akademickiego studenci nowo przyjęci na studia magisterskie i doktoranckie rozpoczną swoją naukę na kampusie CEU w Wiedniu.

Kampus budapeszteński będzie istnieć jako miejsce różnych naukowych inicjatyw. W przyszłym roku akademickim pozostaną tu jeszcze studenci i doktoranci, którzy rozpoczęli studia w bieżącym roku. Jednak to koniec, nie ma się co łudzić. Koniec czegoś ogromnie ważnego w dziejach środkowo-wschodniej Europy, a także w moim własnym życiu. Uniwersytet powstał w roku 1991, a ja po raz pierwszy byłem tam w 1993 r. jako asystent prof. Elżbiety Kaczyńskiej; potem ponownie w 1994 r. i później od 1999 r. w miarę regularnie (choć nie w każdym roku akademickim) już z własnymi autorskimi zajęciami. Nigdy nie byłem pracownikiem etatowym, byłem jedynie zapraszanym gościem z zewnątrz – luksusowa sytuacja, w której człowiek prowadzi zajęcia, a poza tym robi, co chce. Nie mnie oceniać, na ile moje zajęcia przydały się uczestnikom, jednak dla mnie były niezmiernie ważne. Wielokrotnie po zakończeniu semestru mówiłem studentom, że nie wiem jak oni, ale ja się bardzo dużo nauczyłem – i zawsze to była prawda.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej