Anna Machcewicz - historyczka dziejów najnowszych, pracuje w Instytucie Studiów Politycznych PAN

Maria Janion w „Kobietach i duchu inności” pisze: Kobiety polskie działają nie po to, żeby się wyzwolić, ale po to, żeby się poświęcić. Te mocno ironiczne słowa oddają prawdę o postrzeganiu roli kobiet, obecnym dziś w każdym chyba podręczniku. Co więcej, to poświęcenie nie jest docenione odpowiednią liczbą pomników, placów i ulic. W przestrzeni publicznej, ale i dyskusjach, sporach i polemikach jako bohaterowie dominują mężczyźni.

Tymczasem u progu polskiej niepodległości sytuacja wyglądała bardziej optymistycznie.

W czasie pierwszej wojny kobiety – jak zawsze w trakcie powstań i w okresach między nimi – zaangażowały się w działalność konspiracyjną, edukacyjną, sanitarną, kurierską i społeczną w imię dobra wspólnoty narodowej. Powołały wiele organizacji wspomagających (np. Liga Kobiet Pogotowia Wojennego, której celem było zaopatrzenie ochotniczego wojska polskiego), niektóre nawet wkładały mundury i chwytały za broń.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej