23 lutego 1280 r. Triumf pod Goźlicami

Rycerze księcia Leszka Czarnego pokonali pod Goźlicami koło Sandomierza rusko-tatarskie kilkutysięczne siły księcia halickiego Lwa, który najechał jego ziemie. Leszek Czarny, władca dzielnic krakowskiej i sandomierskiej, z głównymi siłami stacjonował w innym miejscu, a liczącym około 600 rycerzy oddziałem dowodzili kasztelan krakowski Warsz i wojewodowie - sandomierski Janusz Starża i krakowski Piotr Bogoria ze Skotnik. Zwycięstwo wojsk Leszka było miażdżące, bo - jak pisał Jan Długosz - kiedy na początku walki Polacy wycięli tych, którzy w ruskim wojsku przewodzili pierwszym szeregom, pozostałych barbarzyńców ogarnął nagle tak wielki strach, że wszyscy, jak szaleni, porzuciwszy broń, rzucili się do ucieczki.

23 lutego 1859 r. Śmierć Krasińskiego

Zygmunt Krasiński słabym głosem zawołał służącego i poprosił, by poprawił mu poduszkę. Słysząc to, Stanisław Małachowski, daleki kuzyn poety, wszedł do pokoju i zaczął pomagać przy podnoszeniu krewnego. Autor "Nie-Boskiej komedii" z obłąkanym wzrokiem zapytał: "Kto to jest?". "To pan Małachowski" - odparł Antoni. "A, Małachowski" - wyszeptał Krasiński i po chwili umarł. Od dwóch tygodni nie wstawał z łóżka w paryskim mieszkaniu. Przyczyna jego śmierci była przedmiotem spekulacji. Rodzina poety utrzymywała, że zmarł na syfilis. W 1961 r. dr Janina Wąsowicz-Petryńska przeanalizowała opisy stanu zdrowia Krasińskiego i uznała, że cierpiał na kamicę nerkową, gruźlicę nerek lub stany zapalne dróg moczowych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej