21 stycznia 1793 r. Egzekucja Ludwika XVI

- Umieram niewinnie. Przebaczam mym wrogom. Pragnę, by moja krew przyniosła pożytek Francuzom i uśmierzyła gniew Boga - miał powiedzieć tuż przed śmiercią na gilotynie obalony przez rewolucję król Ludwik XVI. Egzekucja odbyła się na placu Rewolucji (dziś plac Zgody), a proces obywatela Kapeta, jak nazywali króla członkowie Konwentu, rozpoczął się 11 grudnia 1792 r., cztery miesiące po obaleniu monarchy. Byłemu królowi postawiono 11 zarzutów, m.in. organizowanie armii przeciw ludowi i magazynowanie mąki, kawy i cukru w królewskich magazynach. 15 stycznia Konwent przegłosował wyrok śmierci, a trzy dni później zatwierdził werdykt. Wniosek o odroczenie egzekucji został odrzucony 19 stycznia.

21 stycznia 1832 r. Uchodźcy z powstania listopadowego

Philipp Bandel z Wormacji, sekretarz Komitetu do Wspierania Potrzebujących Pomocy Polaków, poprosił listownie burmistrza Pfeddersheim: w imieniu nieszczęśliwych, pozbawionych ojczyzny Polaków o natychmiastową zbiórkę przedmiotów użytkowych i pieniędzy. Od trzech dni do miasta nad Renem przybywali polscy powstańcy kierujący się do Francji. Oficerowie, którzy nie pomieścili się w gospodach, byli goszczeni przez mieszkańców, a datki na żołnierzy zbierano w okolicznych parafiach. W ciągu pierwszego miesiąca przemarszu powstańców w Wormacji zostało przyjętych i zaopatrzonych w sumie 848 oficerów, 310 podoficerów i innych żołnierzy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej