14 grudnia 1287 r. Powódź św. Łucji

Huraganowy sztorm pchał wody Morza Północnego na wybrzeża holenderskie i niemieckie, zalewając nisko położone tereny. Dzień św. Łucji przypada 13 grudnia, katastrofa zaczęła się następnego dnia, a rozszalała woda szczególnie krwawe żniwo zebrała we Fryzji. Szacuje się, że zginęło od 50 do 80 tys. ludzi, woda przerwała pas lądu oddzielający przybrzeżne jezioro Binnensee od Morza Północnego i zamieniła je na kilkaset lat w zatokę Zuiderzee (dopiero w 1932 r. Holendrzy za pomocą sztucznych zapór ponownie odcięli zatokę od morza, tworząc nowe jezioro IJsselmeer). Jeszcze gorszą katastrofę wywołała powódź św. Feliksa z 5 listopada 1530 r., kiedy to woda uderzyła na tereny Flandrii i Zelandię, zabijając ponad 100 tys. ludzi. Dzień ten przeszedł do historii jako "diabelska sobota".

14 grudnia 1782 r. Balon braci Montgolfier

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej